• Wpisów:38
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 16:18
  • Licznik odwiedzin:3 712 / 586 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zapraszam was na bloga mojej przyjaciółki
http://styl.moda.i.uroda.pinger.pl
 

 
Hej! Ja jestem po wycieczce, która naprawdę się udała tylko pod koniec były małe kłótnie ale moja ocena to 9/10. OD RAZU INFORMUJE ŻE TO BĘDZIE BARDZO DŁUGI WPIS, I BARDZO DZIĘKUJE JEŻELI UDA CI SIĘ PRZECZYTAĆ I POMOŻESZ MI ROZWIĄZAĆ TEN "PROBLEM".
Ogólnie to pierwszego dnia wyjechaliśmy około 7 rano, i jechaliśmy na chyba 3 postoju rozmawiałam z Jędrzejem (nie jestem już anonimowa, to mój były chłopak) no bo zobaczyliśmy takie dziwne rzeczy i tak to się troche zaczęło. Później w autokarze napisałam do niego sms, że jednak mógł sobie kupić tą rzecz ze stacji bo patrząc na jego zachowanie to by mu się przydała i on napisał że mam mu to kupić, ja napisałam ok. Potem dalej jechaliśmy i on napisał Oki kc. I mnie zamurowało bo jeśli nie wiecie to kc znaczy Kocham Cię. O 22:30 byliśmy już w pieninach zjedliśmy obiado kolację i weszliśmy do pokoi. On napisał mi zadzwoń to sobie zadzwoniła bo co mi szkodziło. I zaczęliśmy nie wiem nawet w jaki sposób gadać o "randce" tak w 80% bo on jeszcze gadał o czymś innym. I on wszystko razem ze mną zaplanował dosłownie. Później spytał się mnie jak nazwiemy nasze dzieci XDD (nie wiem z jakiego powodu się o to spytał) ale ja mu powiedziałam Antek i Łucja, bo te imiona są cudne. Mniejsza o to rozmawialiśmy trochę i skończyliśmy. Była około godzina 24, wiecie ja przez cały dzień byłam w autokarze i tam spałam. Po zakończeniu rozmowy grałam z koleżankami w gry planszowe. O 2 zasnęłyśmy. Rankiem wszystkie klasy zjadły śniadanie i pojechaliśmy pod trzy korony by na nie wejść (982 m.n.p.m). I po wejściu kiedy byliśmy zmęczeni zatrzymaliśmy się na postoju pomiędzy koronami w Chwale Bogu (idealna nazwa). Jednak ja się przy wejściu na te trzy korony trochę pokuciłam z Jędrzejem bo mnie wkurzył, nie obraził ja się chyba za bardzo obraziłam bo nawet nie miałam powodu ale byłam zazdrosna tak o byłego, zresztą kto nie był nigdy zazdrosny. Mniejsza o to usiedliśmy na tym postoju i on ławkę dalej rozmawiał z kolegą, mówił bardzo głośno i myślę że to było specjalnie żebym to usłyszała. Powiedział temu koledze że mnie kocha, a ten jego kolega czemu jej tego nie powiesz coś w tym stylu chyba, a on że ja go nie lubię. Ja się chyba bardzo zarumieniłam i ogólnie byłam szczęśliwa. Wróciliśmy do autokaru i pojechaliśmy do ośrodka. Wchodziliśmy do pokoi po schodach i on mnie objął w tali (chciał mnie podnieść, ale chyba mu się nie udało. Nie dałam mu się) i ja się odwróciłam do niego, a on do mnie : Spokojnie. Poszłam do pokoju i przez cały wieczór miałam czerwone policzki i myślałam tylko o nim dosłownie. Wieczorem znowu rozmawialiśmy przez telefon i on mi powiedział że mnie kocha i czy ja o tym wiem, ja mu powiedziałam że wiem bo już to kilka razy słyszałam. Ja nie wiem co mi odbiło ale napisałam mu w sms że też go kocham. I tu się skończyło miłosne rozmówki bo następnego dnia podszedł do mnie taki chłopak zakochany w mojej byłej przyjaciółce i powiedział że Jędrzej też ją kocha. No co ja w to uwierzyłam, może to był błąd ale uwierzyłam. Zwiedzaliśmy zamek weszliśmy do jakiegoś tam pokoju i przewodnik opowiadał że tu jest takie miejsce gdzie życzenie się spełni albo stanie się jego przeciwieństwo (chyba wiecie o co chodzi). I on tam podszedł a ja powiedziałam dosyć głośno że nie mam marzeń i razem z koleżankami wyszłyśmy on do nas podszedł właściwie to do mnie i się spytał czy serio nie mam marzeń a ja powiedziałam tak. A ja mam mnóstwo marzeń ale nie miałam wtedy humoru. Wieczorem znowu gadaliśmy ale tak krótko bo on nie chciał długo rozmawiać. W czwartek jechaliśmy do zakopanego i ja zaczęłam z koleżankami gadać do niego po naszemu (wymyślony) języku i on nie wiedział o co chodzi, i był zły. Na kolacji powiedziałam pani że on nie dał naszemu koledze i innym ciastek tylko wziął je dla siebie( po koleżanka mi kazała to powiedzieć) a on powiedział że naprawdę jestem głupia, powiedziałam że idę do toalety, pobiegłam do pokoju i zaczęłam płakać w łóżku. Przyszła moja koleżanka i powiedziała że on nazwał mnie też szmatą, później przyszła do mnie pani i kazała mi wrócić. Wróciłam tak zapłakana i siedziałam tam na przeciwko niego z oczekiwaniem aż wyjdę znowu do pokoju. W piątek wracaliśmy ja się na niego patrzałam bo on miał takie słodkie minki że to wyglądało jakby był smutny, ale potem znowu mi powiedział coś nie miłego. I teraz nie wiem czy to moja wina? Bo nawet jeśli to nie powinien być taki nie miły, ja też w sumie byłam. Teraz już tego nie naprawię, nic nie zrobię ale i tak napiszcie co o tym myślicie.

NAPRAWDĘ DZIĘKUJE JEŚLI TO PRZECZYTAŁAŚ/EŚ BO TO DLA MNIE WAŻNY TEMAT BO SAMA NIE WIEM CO CZUJE, ALE JA JAKOŚ NIE UMIEM BEZ NIEGO FUNKCJONOWAĆ. WIEM ŻE WPIS BYŁ DŁUGI I NASTĘPNE BĘDĄ KRUTSZE ALBO PODZIELONE NA KILKA CZĘŚCI.
  • awatar Z kartek wyobraźni...: Ten chłopak jest jakiś dziwny, no bo najpierw mówi tak potem zmienia zdanie... O co mu chodzi??? Ja bym na twoim miejscu najprędzej się odkochała, bo teraz to jeszcze jakoś zniesiesz, ale później...
  • awatar blondi39: http://fashionablepaulina.blogspot.com/ zapraszam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć! Odzywam się do was jeszcze przed moją wycieczką ponieważ po niej pewnie będę zmęczona i będę odsypiać nieprzespane noce w pokoju z przyjaciółkami(na wycieczce). Więc jutro o 6:15 mam zbiórkę, wstaje o 4:40 a wyjeżdżam z domu o 60, a no i tak ta 1 godzina i 20 minut to w sumie nie wiem czy to nie za dużo czasu, ale wtedy będę musiała spakować szczoteczkę do zębów, grzebień itp., zjeść śniadanie i spakować kanapki na podróż. Najgorsze jest to że dziś sklepy są zamknięte i bułki na kanapki kupowałam wczoraj i boje się że będą suche, ale jutro o 60 sklepy są zamknięte. A i jakby ktoś nie wiedział to jadę do pienin, ale jutro o 16:30 jeszcze będziemy zwiedzać bochnie, raczej w trakcie wycieczki nie będę się odzywać bo mam głupi telefon który co chwile się wyłącza, a jednak wygodniej mi pisać na laptopie niż na telefonie, a też nauczyciele będą nam zabierać telefony na noc bo dwa lata temu na wycieczce przez całą noc pisaliśmy na telefonach + jeszcze nie wiem czy podadzą nam hasło do wifi, ja niby mam wykupione wifi ale wolałabym mieć tam niż marnować swoje. Najgorsze jest to że jadą z nami takie głupie klasy (między innymi mój były chłopak) a on jest teraz potwornie zboczony. Ja już jestem spakowana, ale się denerwuje że czegoś nie wzięłam i potem będę miała problem na wycieczce. A i tak najgorsze to jest podróż autokarem, aż na myśl o tym mi niedobrze. Ale jestem raczej pozytywnie nastawiona na tą wycieczkę bo to ostatnia wycieczke w gronie mojej klasy. Obym nie zaspała No to wtedy do zobaczenia za około 7 dni
 

 
Na początku wiem że długo się nie odzywałam, ale po prostu tydzień temu sie przeprowadzałam i jeszcze nie moge sie przyzwyczajić do nowego mieszkania, i troche tez nie miałam czasu. Ale dobra przejdźmy do wpisu.

Weźmiemy sobie sytuacje o miłości, bo jednak o takiej najlepiej mi pisać. Więc jest dziewczyna i chłopak, są razem ale po jakimś czasie on z nią zrywa. Ona się załamuje bo go kochała a on nic nie odczuwa bo nie brał tego na poważnie. Po kilku miesiącach on daje jej znaki, jakby byli razem. A po jeszcze jakimś czasie prosi o znowu bycie razem...

CZY WEJŚĆ DRUGI RAZ W TĄ SAMĄ RZEKĘ?
Oczywiscie jeśli chcesz to wróć, ale jeśli potrzebujesz do niego wrócić to lepiej go sprawdź, poproś koleżankę której on nie zna by trochę go podrywała i zobaczysz co on zrobi. No bo jeżeli on naprawdę nie brał tego na poważnie, a ty go kochałaś i sie zawiodłas to czy chcesz to znowu powtórzyć?
No nie każdy chłopak jest taki sam, ale naprawdę lepiej nie powtarzać czegoś co źle ci sie kojarzy. Ale każda decyzja należy do ciebie, bo sama wiesz co dla ciebie najlepsze.

  • awatar Gość: Masz racje, że to samemu powinnismy słuchać głosu serca, i chociaż nie wiadomo jak kochamy moze serce nam nie pozwoli wejsc w ta samą rzeke
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć! Zaczyna się weekend majowy, Uff w końcu można trochę odpocząć.
A CZYM JEST TO PRZEZNACZENIE?
Nieee tu nie chodzi mi o testy na facebook'u pt. Jakie jest twoje przeznaczenie? bo jeśli wiecie a jeśli nie to te wszystkie testy to ściemy

TO CO W KOŃCU JEST TYM PRZEZNACZENIEM?
Przeznaczenie to tak jakby trochę "wykrakanie". Za przeznaczenie możemy uznać: przyjaźń, miłość a nawet oceny z jakiś przedmiotów. No na przykład niektórzy gdy dostają 5 z matmy mówią że to jakiś znak że powinni się rozwijać dalej z matematyki. Przeznaczenie to szansa która daje nam możliwość ruchu dalej, napotkanie osoby o której zawsze się marzyło. Przeznaczenie to coś do czego dążymy do szczęśliwej przyszłości, udanego związku. Niektórzy mówią że to ludzie są sobie przeznaczeni, i to prawda. Przeznaczeniem można nazwać teoretycznie wszystko nawet np. (sytuacja) że znajdziesz 10 zł pod sklepem, może to znak by kiedyś tam pracować

JAK SIĘ TO DOSTRZEGA?
Ja myślę że to samo się poczuje, jednak przeznaczenia trzeba być pewnym i ostrożnym bo niektórych czynów, nie da się cofnąć.


  • awatar ♣♦ Mój świat ♣♦: Te testy z fb xD Czasami robię, ale nie traktuję tego poważnie, bo dają losowe wyniki, więc jest to dla mnie rodzaj zabawy ...A po za tym skąd ktoś kto nawet mnie nie widział może wiedzieć kim, jaka jestem i kim będę... A co do przeznaczenia to wierzę, że nic nie dzieje się z przypadku, to co sie wydarzy w życiu jest najwyraźniej tej osobie pisane... :)
  • awatar Anthromeda: Ja tam nie mam pojęcia , jak można wierzyć testom na facebooku , naprawdę nie wiem . I ze wszystkimi się w 100% zgadzam nie licząc tego , że wszyscy dążymy do udanego związku . Ja tam dążę do podtrzymaniu obecnych , dobrych przyjaźni w odległej przyszłości i do dawania ludziom , szczególnie wariatom , niepoczytalnym , walniętym , radochy i rozrywki z moich książek , bo napisanie chociaż jednej książki to mój ważny cel w życiu .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
ROZUMIESZ TYTUŁ?
pewnie po części tak, a trochę nie. To będzie tak trochę wpis o tych rzeczach które naprawdę potrzebujemy.

NO WIĘC TAK CHCIEĆ A POTRZEBOWAĆ?
Chcieć to możemy czekoladę, a potrzebować teoretycznie można powiedzieć że potrzebuje czekolady, a to trochę głupio brzmi. Bo jak człowiek czegoś potrzebuje to na przykład wsparcia rodziny.

WIĘC CZYM TO SIĘ RÓŻNI?
Walczyć o coś to oczywiście nie bójka z kolegami o to kto zje ostatni kawałek pizzy, nie to nie o to chodzi! Walczy się o miłość, rodzinę, przyjaźń.
A chcieć to nie jest "Ooo chce chodzić z tą dziewczyną bo jest ładna" nawet jeśli tak, to nie jest nic prawdziwego. Bo skoro czujesz że chcesz a nie że potrzebujesz to Ci się to szybko znudzi, a jednak potrzebowanie przyjaźni nas rozwesela, i dzięki temu jesteśmy szczęśliwi
  • awatar ♦♣ Niewidzialna ♣♦: Mądrze napisane... Chcieć to można gwiazdkę z nieba..., a potrzebować to można przyjaźni, wsparcia, miłości, ale także takich podstawowych rzeczy materialnych - takich jak np. jedzenie, napoje (woda), ubrań itp.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć wszystkim! To moja pierwsza recenzja, więc jeżeli nie będzie jakaś super, to przepraszam ale pracuje nad perfekcją. Więc tak :
JAKI FILM?
Planeta singli- pewnie widziałeś reklamę, lub obejrzałeś. Film Polski, i właściwie jestem zdziwiona że film Polski tak dobrze wyszedł.
(tu macie zdjęcie reklamowe tego filmu, jakby ktoś nie kojarzył z nazwy)



A KRÓTKO O FILMIE?
Jest to komedia romantyczna, uznawana za wzór dla oglądających. Film o portalu randkowym przez który pojawia się wiele problemów (kłótni). Super obsada, i wiele śmiesznych momentów które potrafią rozśmieszyć do łez

MOJA OPINIA?
Film był naprawdę super. Chyba najlepszy film jaki widziałam (razem z Igrzyska Śmierci (cała trylogia) i 7 rzeczy których nie wiecie o facetach) Film pokazuje jak radzą sobie z uczuciami, smutkami i niewypałami zupełnie inne osobowości. Od razu gdy film pojawi się w Internecie obejrzę go sobie jeszcze raz.

CZY POLECAM?
Taak! Serdecznie polecam


A PYTANIE DNIA TO:
Jaki jest twój ulubiony film?
  • awatar Weronika:))): @wielkamarzycielka14: też byłam na premierze:)
  • awatar wielkamarzycielka14: nie ma ulubionego filmu,ale ten gorąco polecam, byłam na premierze i wręcz się zakochałam!
  • awatar Z kartek wyobraźni...: Byłam tydzień po premierze i było MEGA. Tyle śmiechu!!! Łezka w oku też się zakręciła. Także chciałam zrobić recenzję na swoim blogu, ale nie wiem dlaczego pinger mi nie chce wstawić wpisu ;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Hejka! Za nim zacznę wpis, to wpadłam na pomysł że w każdym wpisie, pod koniec zadam wam "pytanie dnia" na które będziecie mogli odpowiedzieć w komentarzu. A teraz przejdźmy już do wpisu

CO SIEDZI LUDZIĄ W GŁOWIE?
Ale tak serio chłopaki/ dziewczyny, nauka, pieniądze, szczęście a może nic?
W naszych czasach w głowie jest tylko: Tak zwany fejm, like, popularność. Przynajmniej w 60% procentach nastolatków (12-15) lat tak jest.
I CZY TO NIE JEST CHORE?
Zamiast myśleć o szczęściu, nauce my myślimy o życiu tak jakby to był internet. Powinniśmy cieszyć się dzieciństwem, a nie błagać kolegów z klasy żeby dali lajka pod zdjęciem.
I TAK TERAZ POMYŚL?
Czy warto jest mieć teraz to 100 like, a za 10 lat i tak skasujesz to zdjęcie bo będziesz dorosły i nie będziesz chciał mieć zdjęć, w wieku 13 lat.
CZY TAK NIE BĘDZIE?
Jeżeli ludziom spodoba się twoje zdjęcie to dadzą cie tego lajka, chyba tak to działa co nie?
TAKA MYŚL NA DZIŚ: póki jesteś jeszcze młody, zrób coś jeżeli masz jeszcze taką możliwość. Potem będziesz starszy i już nie będziesz mógł biegać z kolegami. Warto pomyśleć teraz o czymś innym niż internet. "Ciesz się życiem"

A Pytanie na dziś:
Jak dziś skorzystasz z tego co świat ma Tobie do zaoferowania?

  • awatar Z kartek wyobraźni...: Tak, jest to chore. Ludzie tylko w tych internetach... Powinni popatrzeć za okno- świat jest piękny! Nie mówię żeby w ogóle z internetu nie korzystać, ale ograniczyć.
  • awatar Anthromeda: Poza tym jeszcze jedno - (ależ się rozpisałam) - mnie też irytują osoby , co ich życie kończy się na like'ach .
  • awatar Anthromeda: Poza tym kiedyś mieszkałam w bloku , gdzie było dużo dzieci i rzeczywiście dużo siedziałam na dworzu . Ale zawsze byłam ostatnia , słabsza , wolniejsza . Ja po prostu nie przepadam i jestem typem domatora . Mimo to moje życie pod żadnym pozorem nie kończy się na facebooku
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Cześć! Pewnie troche nie rozumiecie tematu, i nie wiecie o czym będzie dzisiejszy wpis. Mianowicie o moim byłym chłopaku, oczywiście to nie będzie "AHH ja go nadal kocham" bo nie będę wam zawracać tym głowy, a poza tym to nie prawda. Chciałam napisać ten wpis, bo sama nie potrafię zrozumieć tego zachowania i może wy będziecie mieli jakieś inne teorie lub coś. Więc tak: Dziś stało się coś dziwnego mianowicie "J" (będę anonimowa z jego imieniem) był jakiś dziwnie miły, ale to wyglądało tak na 5 lekcji moja klasa miała plastykę a jego angielski i te sale są na przeciwko siebie, ta przerwa trwała 20 minut, i ja sobie usiadłam koło Amelki a on naprzeciwko z swoimi kolegami. I tak siedzimy potem oni tam się "wygłupiali" a my się z nich śmiałyśmy, ale tak pozytywnie. Razem z Amelką zerkałyśmy na niego i on czasem też, ale po raz pierwszy nic nie powiedział typu "Ale jesteś głupia", my się zachowywaliśmy się jak przyjaciele. On się śmiał i my się śmiałyśmy, on chyba próbował nas rozśmieszyć. Nie to że mi to przeszkadza bo wręcz przeciwnie, ale jednak chyba wolałabym się przygotować gdyby zaraz miałby znowu być nie miły. Więc jak wy myślicie? Czy on znowu coś planuje? Czy może chce naprawić nasze relacje? (znaczy nie że miłość i ogólnie tylko przyjaźń) Hmm?
  • awatar wielkamarzycielka14: olej go,próbuje popisać się przed kolegami i pokazać jaka jesteś głupia że znowu do niego wrócisz.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Typowe miejsce które sprawia że chcemy być inni, chcemy przypodobać się najbardziej lubianej osobie w klasie. Niektórzy są poniżani, wyśmiewani, każdy jest w tej szkole kimś. Inni mają łatwiej bo są na wysokiej pozycji a inny są na samym dole uważani za gorszych, mniej lubianych. Przez takie sytuacje, chcemy się zmienić, zaczynamy być bardziej "luz" na lekcjach, nie odrabiamy lekcji, zamieniamy się w osobę, w którą nigdy byśmy nie chcieli się zamienić. Ja akurat można powiedzieć jestem wysoko na tej tabeli "popularności" ale nic mi to nie daje, uważamy że osoby wysoko są od nas lepsi, i nigdy nie będą się chcieli z nami zaprzyjaźnić ale to nie w każdym przypadku racja, akurat ja zaprzyjaźniam się z każdym. Ale nie każdy taki jest. Natomiast osoby wyżej myślą sobie że mogą wszystko (akurat taki jest mój były chłopak) zaczynają obrażać innych, przemądrzają się. Więc jak dla mnie szkoła potrafi zmienić ludzi, i te wszystkie porównania, zmiany są bezużyteczne.
  • awatar Z kartek wyobraźni...: Mówisz prawdę. Ale to nie szkoła zmienia to ludzie pod wpływem innych sami się zmieniają ponieważ człowiek dąż do perfekcji, lecz niestety nie zawsze zastanawia się jaką ceną.
  • awatar Ψ Jesteśmy Herosami! Jesteśmy z CHB! Ψ: U nas w szkole jest różnie. Natomiast w mojej klasie nikt się nie wywyzsza a nawet jeśli już ja o to zadbam żeby tak nie było! XD
  • awatar Madleim: @♥Szkielet♥: No u mnie też nie ma takich tabel napisanych, po prostu atmosfera naszej szkoły pokazuje że niektórzy się właśnie zapisują na takiej tabeli i wciągają w to reszte
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Eh sama miałam kiedyś włosy mniejwięcej do połowy brzucha, to było jakiś rok temu i wtedy miałam około 1.58cm. Pamiętam ten dzień dokładnie to miało byc podcięcie końcówek a skończyło sie ze miałam włosy do ramion, wiecie dla mnie to było okropne, bo nigdy nie byłam przyzwyczajona do krótkich wlosow, jakoś w wrześniu 2015 jeszcze raz poszłam do fryzjera i ściąłam jakoś no też około do ramion moze troche krócej, no i jakiś miesiąc temu też byłam i ściełam, jednak to był błąd trafiłam na taką fryzjerkę co mi postrzępiona włosy i po bokach mam super, ale już z tylu jakaś szopa. Ehh ogólnie to włosy mam śliczne zadbane, ale ten tył jest straszny. Od tamtego ścięcia mam dłuższe włosy o Ok. 7 cm, ale nie pamiętam czy byłam miesiąc temu czy dwa ale jak dla mnie 7 cm to dużo zwłaszcza ze miesięcznie włosy rosną o około 2 cm. A wiec jak to zrobiłam?
Napewno nie kupowałam żadnych tabletek czy jakiś maści na szybszy porost włosów bo to kolejny niepotrzebny wydatek.
1. Myłam co 2-3 dni, zależy kiedy mam wf. Ale jesli czujesz że nie komfortowo sie czujesz we włosach to lepiej umyj, bo w ciągu nocy włosy mogą sie przetłuszczyć.
2. Szczotkuj je 3-4 razy dziennie, ja mam akurat tą szczotkę Tangle Teezer, która jest bardzo dobra więc polecam .
3. Nie prostuj ani nie susz wlosow, przez to je spalasz i robią sie coraz bardziej suche i nie wyglada to za ładnie, ale oczywiscie czasem można
4. Dobierz odpowiedni szampon, nie pierwszy lepszy ja akurat mam z ziaji, taki oliwkowy.
5. Czasem mozesz podciąć koncówki bo to pomaga.

Najgorsze jednak jest to że w korkach, warkoczach itp w krótkich włosach sie nie da wytrzymać. Ja mam włosy około do klatki piersiowej, i z warkoczy nic, z kitka spoko ale króciutki. Także ja swoje fryzurki zacznę jak będę miec włosy tak jak kiedys, i w sumie mysle ze to stanie się juz niedługo.

Ps. Przepraszam że nie pisałam polskich znaków czasem, ale sie spieszę a chciałam cos jeszcze napisac, o no i o własnie takich warkoczach jak na zdjęciu marzę
Cześć wszystkim!!!
  • awatar ♦♣ Niewidzialna ♣♦: Ja obecnie ścięłam włosy do ramion, miałam wcześniej dosyć długie (gdzieś do brzucha), ale głupio wyglądałam... Do uszu moje włosy były brązowe, do ramion taki już jaśniejszy brąz, a niżej przeszły już w blond - coraz jaśniejszy... Wakacje farbowałam na czerwono (szamponetką) i kolor nie do końca się zmył (trochę wyblakł, co zmieniło ten jaśniutki blond i w ogóle blond na taki ładny "miodowy" (albo złoty), ale i tak wyglądało to troszkę dziwnie i dlatego obcięłam do ramion...Niestety nie da się z takimi włosami nic szczególnego robić - warkocze, kłosy - ciężko się robi, jedynie co to krótka kitka...Ale przynajmniej moje włosy wyglądają na zdrowsze i po lekkim cieniowaniu zmienił mi się kolor (brązowy mam tylko przy samym czubku, a reszta włosów w kolorze miodowym :D
  • awatar †Mononoke†: Omg też marzę o takich warkoczach ale mam dosyć długie włosy i nikt mi nie chce ich zrobić bo nie umie nawet ;-; xd + dzięki za rady, przydadzą się!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Hej! Dziś tak bez tematu, bo trochę nie mam pomysłu, jednak jest kilka informacji które wam napiszę. Więc tak 1: Jutro mam turniej siatkarski, więc jeżeli ktoś z gdańska i jutro idzie na siatkówkę to się spotkamy . Jednak się stresuje, niby to odbywa się w naszej szkole ale no i tak się boje że to zepsuje. Będą 3 dziewczyny i 3 chłopaków ale grają tylko 2 dziewczyny i 2 chłopaków a reszta siedzi na ławce, i czeka na następny mecz, a ja się boje że źle mi będzie szło, i nie zagram. Jednak dam z siebie 100%. Druga sprawa bardzo, bardzo dziękuje za te 1371 odwiedzin, cieszę się że ktoś w ogóle mnie czyta. To bardzo miłe, i satysfakcjonujące że nie pisze tylko dla siebie. A tak do tych zawodów, to to będzie Trefl (jako sponsor), ja ogólnie to kocham grać w siatkę ale w mojej drużynie są osoby z innych klas, i no nie znam ich tak bardzo więc się boje że zaczną komentować moje granie lub coś, poza tym jak się gra z klasą to się wie na jakim jest się poziomie, a jak z obcymi to nie za bardzo. To chyba wszystko, za 34 dni jade do Pienin ( tak jednak jade!!!) i dziś mam w planie napisać jeszcze jeden wpis, ale o chłopach (nie o miłości, tylko jacy są chłopacy) więc jeżeli kogoś to interesuje to zapraszam ok. 18
 

 
Każdy chce znaleźć swoją drugą połówkę, z którą ułoży sobie życie, zaplanuje wszystko, osobę z którą chce współżyć. W dzisiejszym wpisie, przychodzę do was z moimi doświadczeniami, jednak wolałabym nie zdradzać imienia, ponieważ z problemów które mam teraz po części ja, a po drugiej części on zostanę z tym anonimowa, jednak nazwę go "J", no i tak kiedyś usłyszałam plotkę że mu się podobam i coś tak nagle się pojawiło pomiędzy nami, jakaś "chemia" to nie było takie normalne Hej na korytarzu, to było przypadkowe wpadanie na siebie, przypadkowe zerkanie na siebie na przerwie, przypadkowe przechodzenie koło siebie. Wszystko niby przypadkowo, a dzięki temu nasza więź się zwiększała na każdym kroku. W końcu zaczęliśmy się spotykać, z początku spotykanie się, nałogowe pisanie aż w końcu zaczęliśmy traktować to bardziej na poważnie, faktycznie uzależniliśmy się od przytulania, pocałunków w policzek. W końcu czasem chodziliśmy do niego, praktycznie to cały czas byliśmy gdzieś razem. Wszystkie sms na dobranoc, na pocieszenia, każda kłótnia która raniła w serce. W końcu nastał ten dzień w którym miałam swój pierwszy pocałunek, od tego wydarzenia, chyba byliśmy coraz bardziej o siebie zazdrośni, ciągle się kłóciliśmy, w jego głowie było tylko ,,Koledzy mają zawsze fajne pomysły" i wpadli sobie na pomysł podrywania innych dla zabawy, żeby być uznawanym za największych (jak dla mnie idiotów w szkole) ale oni chyba tego nie rozumieli, że przez to ranili uczucia innych, którzy przez te ich zaloty się zakochali lub coś. 4 miesiące temu zakończyłam ten związek, chociaż zapomnienie o tym było trudne i nadal marze sobie żeby czasem go przytulić to po tym co ostatnio zaczął robić trace wiare w miłość otóż padłam ofiarą cyber-przemocy, on i jego kolega szantażowali mnie takimi zdjęciami, oraz podawali mój numer telefonu osobom których nawet nie znam, i nie wiem kto do mnie co chwile dzwoni, poszłam do nauczycielki i do zgłosiłam sprawą zajęła się dyrekcja, ale z tego co zdziałali nie jestem zadowolona. Powiedzili mi że moi rodzice zawsze moga isc na policje, i że zadzwonią do ich rodziców, no i że mamy zakaz kontaktu ze sobą. Szczerze to niech już sobie pokazują te zdjęcia, najbardziej mnie boli że kiedyś byliśmy nierozłączni a teraz co tydzień jest taka sprawa, chciałam żeby mi to wytłumaczyli, dlaczego i po co to robią ale nie wiem czy rozmowa ich z nauczycielami coś pomogła bo póki co jestem chyba obiektem kpin wśród jego kolegów. Więc mój morał z związku jest taki: Wszystko co piękne źle się kończy, nie trzeba się spieszyć z miłością, chociaż ja nie wiem czy kiedyś kogoś pokocham tak jak go pokochałam.
  • awatar Księżniczkaa. ♥: Współczuję Ci bardzo z tym chłopakiem...Koledzy zawsze wszystko psują albo mieszają chłopakowi w głowie. Ja też kiedyś byłam z takim jednym, ale mam teraz złe wspomnienia z nim :c
  • awatar wielkamarzycielka14: myszka a ja nadal czekam na wiadomość na priv o tym no :(
  • awatar Anthromeda: Dlatego ja unikam zakochania się ...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Prawdziwa, czy fałszywa? Czy warto ufać innym?
Witam was wszystkich! Postanowiłam ze dzis, kiedy na ide do szkoły napisze coś o przyjaźni. A no i tak nie ide do szkoły bo źle sie czuje, a tak chciałam isc bo moja klasa jest teraz w kinie. Ale dobra, pisze na temat. Wczoraj po egzaminie byłam w galeri bałtyckiej z koleżankami, i no one miały jakieś drobne a ja nie, bo sie spieszyłam, i nie zdążyłam wziąść portfela. I miałyśmy w planach zjeść cos sobie i pójść do starbucks'a, żeby sobie poświętować. I moja koleżanka Amelka, pożyczyła mi drobne żebym tez sobie cos kupiła, podziękowałam jej, a potem jak miałyśmy pójść do stabucksa to ja już nie chciałam pożyczać, ale ona wręcz kazała mi sobie cos kupic. Dla mnie to miłe, zwłaszcza ze ona to robiła bez interesownie. (Znaczy i tak jej oddam za te rzeczy, ale no nie chciała z jakimiś procentami). A patrząc na niektórych ludzi, którzy nie chcą pożyczyć nawet złotówki, ale tu nawet nie chodzi o kase. Ja po prostu nawet nie prosiłam ona sama mi to zaproponowała, bardzo dobrze sie z nią dogaduje i dla mnie jest bardzo ważną osobą. Przyjaciel według mnie to osoba, która bezinteresownie pomoże, wie kiedy pomóc i zawsze mozna z nia pogadac
  • awatar Księżniczkaa. ♥: A więc dobrze, że o Tobie pomyślała i, że masz taką fajną przyjaciółkę :) Ja mam trochę złe wspomnienia jeśli chodzi o sama przyjaźń :c
  • awatar Anthromeda: Ta Amelka to musi być dobrą przyjaciółką , bo często jest tak , że na początku wszystko jest super , a potem "przyjaciółka" zupełnie traci zainteresowanie
  • awatar ♥тα.ѕαмα.ℓє¢z.ιииα.♥: Co do przyjaźni... mam trochę złe doświadczenia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Cześć wszystkim! Długo, bardzo długo nic nie pisałam o takich planach można by tak to nazwać, bo ostatni raz to 3/4 dni temu. Dla mnie to dawno, ja powinnam pisać cos takiego codziennie, oczywiście to nie będą żadne ulubieńcy, bo to zupełnie inna kategoria. A jeżeli chcielibyście zobaczyć moich ulubieńców to jeden wpis niżej. Dzisiaj chciałam napisać o postanowieniach które chciałam już dawno wrzucić do mojego życia ale nigdy nie miałam za bardzo okazji. I napisze też o wtorku, a może najpierw właśnie sprawa wtorku. W wtorek pisze test szóstoklasisty (i teraz pewnie uznacie mnie że mam 13 lat, i już blog i się niby za taką dorosłą podaje) i właściwie od tego zależy moje następne kilka lat bo tyle ile punktów zdobędę to zależy od tego do jakiego gimnazjum mnie wybiorą, jeżeli pójdę do dobrego to wiele się nauczę i zdam do dobrego liceum itp. Strasznie się stresuje, ale jednocześnie chciałabym już wtorek bo mam taki śliczny "mundurek" na tą okazje (nie mundurek szkolny) i chcę już go założyć. Także życzcie mi powodzenia! A co do postanowień, jest kwiecień i niedługo wakacje a ja w sumie nic z sobą nie robię, nic nie osiągnęłam, tak trochę dziwnie jak na mnie... Więc postanawiam że:
1. Będę miała więcej czasu dla znajomych
2. Przeczytam przynajmniej 3 książki
3. Zdam sprawdzian jak najlepiej
4. Zacznę w końcu kanał na yt
Ogólnie bardziej chodzi mi o zmiany szkolne, więcej konkursów, więcej udzielania się, to znaczy pani mówi ze dostane może wzorowe bo się dużo udzielam ale jednak wole jeszcze trochę pomóc, bo my mamy fajne akcje w szkole, i warto się udzielić i pomóc np. biednym kotką, bo właściwie każdy grosz to plus jeden grosz na ich lepsze życie. Dziękuje Ci jeżeli nadal to czytasz i nie znudziło ci się w połowie, miłego wieczoru wszystkim życzę, no i oczywiście widzimy się jutro!
  • awatar Blog Chloe <3: Ja też piszę ten sprawdzian we wtorek i szczerze trochę się spinam. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że od tego zależy moje gimnazjum . Bardzo jest mi też smutno, bo zdaje sobie sprawę, że w gimnazjum moja klasa się rozpadnie i nie będzie już tak samo. Dlatego na sprawdzianie mam zamiar dać z siebie wszystko! Oraz powodzenia na sprawdzianie (:
  • awatar Catch me please. Veronica: @Księżniczkaa. ♥: dziękuje, ja też jestem raczej pozytywnie nastawiona, bo materiał rozumiem ale boje się że coś odwale i w łatwych zadaniach będę zaznaczać zle odpowiedzi
  • awatar Księżniczkaa. ♥: Też we wtorek piszę sprawdzian xD Ale podchodzę do niego raczej na luzie :D W sumie zdaję sobie sprawę z tego, że jest ważny i od niego zależy moje gimnazjum..., ale czuję się do niego super przygotowana. Jedyne czego się boję to to, że zaspie, zapomnę legitymacji, długopis mi się wypiszą albo źle nakleję naklejkę :P Mam nadzieję, że jakoś mi pójdzie :D Zyczę powodzenia w pisaniu sprawdzianu :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej! Dziś coś czego jeszcze nie było, bo... ulubieńcy. Wszystkie zdjęcia będą poprane z internetu ponieważ nie mam możliwości zrobienia zdjęć. Więc zaczynajmy(a no i to nie jest w kolejności, od najlepszego tylko tak po prostu):

Wazelina do ust
Jest z biedronki, i jak dla mnie pomaga doskonale. Mocno nawilża i zapobiega wysychaniu ust. Jest dużo zapachów: pomarańcza, malina, wanilia, czekolada i chyba truskawka. Ja dotychczas miałam pomarańcze i czekoladę. (zdjęcie akurat jest waniliowej)


Kurtka dżinsowa
Niedawno ją dostałam, co prawda jeszcze jej nie nosiłam ale pasuje do wszystkiego, jest wygodna i ładna. Kupiłam ją w C&A, po 69.99 bo była w przecenie, zdjęcia nie mam bo nie chciałam wstawiać z internetu bo to nie zawsze takie same, a zdjęcia swojej nie mam ale kiedyś wstawię. Są 4 wzory/kolory- biała, ciemnoniebieska, jasnoniebieska, i granatowa, ja mam ciemnoniebieską.

Piosenka
Justin Bieber, ,,Sorry" no jest to piosenka o miłości i jest po prostu wspaniała-

Michałki/Michaszki
Cukierki czekoladowe, lub w białej czekoladzie. No w sumie możecie je kupić praktycznie w każdym sklepie (biedronka, tesco)

Serial
Agent Gwiazdy i do tego mogę dodać aktora-Antek Królikowski.

Świeczki
od pewnego czasu mam nałóg zapachowy, to znaczy uwielbiam różne zapachy świeczek. Możecie kupić takie świeczki w ikei, tigerze. Polecam zapach ciasteczkowy


Te gumki
Z firmy invisibobble. Nie znam dokładnej nazwy, ale za pewnie kojarzycie, są bardzo pomocne bo nie wyrywają włosów, znajdziecie je w rosmanie, w prawie każdym sklepie kosmetycznym. Ja mam ogólnie jedną czarną i 3 takie oryginalne różowe(różne odcienie) w pieski z Hiszpanii

I to chyba na tyle, bo nie przypominam sobie innych rzeczy ale jak coś mi się przypomni to od razu pisze!
 

 
Cześć! Dziś jestem zła, wkurzona i smutna. Ponieważ jak wiecie, a może nie wiecie mam zieloną szkołę, ale moi kochani rodzice nie chcę mi dać zgody, a trzeba na jutro. Mówią że nie jade, i z tego powodu mi przykro bo to ostatnia wycieczka w gronie moich przyjaciół. A na dodatek jutro muszę poprawić ocenę i mam się nauczyć wszystkich stref, wszystkich pustyń i półwyspów, lasów, wyżyn, nizin i będę pytana z mapy. A i jeszcze, moja koleżanka też chciałaby nagrywać na yt, i się zastanawiamy czy nie nagrywać razem, ale ja chyba wole sama bo ona jest troszkę dziecinna, a ja nie chcę żeby uznali mnie za dziecko. I już za miesiąc zaczynam, a na razie ostatnie nauki z nagrywaniem. Link do kanału znajdziecie tu --> https://www.youtube.com/channel/UCutlsyLZveA8uR5T90u2ZbA. Póki co nie ma filmów, ale jeśli chcecie możecie dać suba, by wiedzieć dokładnie kiedy pojawi się pierwszy film.
 

 

Chodzi mi o kanał na yt, o którym pisałam kilka wpisów niżej. Zdecydowałam się że zacznę nagrywać ale dopiero po wyprowadzce, ponieważ niedługo się wyprowadzam, będę miała własny pokój (nie z siostrą) i bardziej dojrzalszy ponieważ pokój w którym obecnie mieszkam został zaprojektowany gdy miałam 7 lat. Więc myślę że pod koniec kwietnia, początek maja pojawi się pierwszy film. A dlaczego tak? po pierwsze ze względu na tło i ogólnie że będę miała większy komfort nagrywania w własnym pokoju niż z siostrą która co chwile będzie wchodzić. Po drugie chce zacząć od Room Tour, i faktów a żeby to zrealizować chcę już mieć dojrzalszy pokój i te wszystkie dodatki, świeczki, kwiatki Ahhh, po trzecie nie jestem jeszcze gotowa "elektronicznie" to znaczy mam sprzęt z idealną grafiką ale to przerabianie, intra i jednak żeby to wyszło to muszę jeszcze trochę popracować. Ale na pewno zrealizuje moje marzenia, bo jak ktoś o czymś marzy to warto do tego dążyć, a myślę że jestem osobą wygadaną, kreatywną i na pewno wśród wyświetleń moich filmów będzie ktoś komu to naprawdę się podoba!

A jeżeli ktoś chciałby na chwile obecną dać suba, lub coś zaproponować w zmianach to zapraszam --> https://www.youtube.com/channel/UCutlsyLZveA8uR5T90u2ZbA
  • awatar Rosee ♥: Lepiej nie śpieszyć się i wszystko dopracować. Powodzenia. Mam nadzieję, że Ci się uda :) Zapraszam do mnie <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Każdy ma swoje marzenie, każdy chciałby coś zmienić jednak boi się że gdy to zrobi zawali mu się świat. Niby to takie proste, ale każda zmiana jest początkiem nowego rozdziału w naszym życiu. U mnie w klasie są bliźniaczki, ogólnie u mnie w klasie razem ze mną są 4 dziewczyny, także szału nie ma, ale do tych dziewczyn (nie chce podawać imienia bo jakby ktoś kogo znam to przeczytał to by raczej wiedzieli że to ja w własnej osobie). Poza bliźniaczkami jest jeszcze Amelka no i ja. Cała historia zaczęła się rok temu, ale za długo by opowiadać. W chwili obecnej jedna naśladuje mnie, druga Amelkę. To znaczy w moim przypadku gdy ja coś wymyślę, ona innym mówi że to jej pomysł, ma taki sam styl ubierania się, komentuje tak samo posty jak ja(te same) i jednak dla mnie to przytłaczające bo każdy powinien być inny, ja jestem już zajęta a ona próbuje mnie naśladować. Ja je bardzo lubię ale takie jakie są, nie takie jakie próbują być. O no i jeszcze taka jedna rzecz, w czwartek mamy konkurs najlepszej klasy przymorza i klasy mają podzielić się na 5 grup (sportowa, matma, polski, plastyka i angielski). I ja zawsze byłam zainteresowana polskim (znaczy pisaniem opowiadań, ponoć mam potencjał) no to się zgłosiłam do tej grupy. I ta bliźniaczka ma zupełnie inne hobby mówiła że lubi muzykę, plastykę a nie polski, a zgłosiła się do polskiego. I ja postanowiłam się zmienić, nie chodzi mi o charakter, bo nie chce być kimś innym, po prostu od dawna kusi mnie do ubierania się w kolorach (czarny, biały, czerwony, beż) i chyba pora na tą zmianę, ale to nie zmiana ze względu na nie, po prostu ja się lepiej czuje w rzeczach które mi się podobają, jak chyba każdy. Od miesiące nie chodzę do kfc, wiecie niezdrowe rzeczy, to nic wielkiego ale zawsze coś. Ograniczyłam tego typu jedzenie i jestem zadowolona. Rok temu obcięłam włosy, (miałam do łokcia mniej-więcej) a obcięłam lekko za ramiona. I tak mi lepiej, wszyscy mówią że lepiej tak wyglądam niż w długich. Także czy warto się zmienić? Jak dla mnie tak, ale nie rezygnujcie z hobby. Każdy jest inny, każdy jest wyjątkowy, a jeżeli ktoś was nie akceptuje takimi jakimi jesteście, to oczywiście możecie zmienić styl ubierania się ale nie samego siebie, wasi przyjaciele powinni was akceptować takich jakimi jesteście.
  • awatar Spełniając swe marzenia ...: Super że masz odwagę by coś zmienić w swoim życiu ! Ja też chodzę często ubrana na czarno albo biało . Po prostu wydaje mi się że to mi pasuje i mi się podobają te kolory. Jeśli chodzi o te bliźniaczki to woow ! Wydaje mi się że każdy powinnien być orginalny . No coż . Na pewno Warto się zmieniać ale na lepsze .
  • awatar chelsjesss: Moim zdaniem można się zmieniać i z charakteru, i z wyglądu i ze względu na swoje zainteresowania. Tak długo jak jesteśmy w zgodzie ze sobą, tak długo nie powinno być to dla nas przeszkodą :)
  • awatar Pani Hidden: Masz rację, mojemu chłopakowi byłemu zmiana zajmowała rok z małymi lub większymi potknięciami teraz jest zupełnie innym człowiekiem z osoby nerwowej, złej konfliktowej stał się czuły kochany pomocny.. można by było wymieniać tak dalej ale chodzi o to o te ncały sens.. taka osoba powinna być mobilizowana, motywowana a przede wszystkim nie powinna byc pozostawiona sama sobie..Przydatny wpis, bardzo Pozdrawiam i zapraszam ;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Tak sobie pomyślałam że w sumie po co mam czekać do wakacji? W końcu jeżeli mój kanał i tak ma być wyśmiany to po co mam na to czekać? (jeżeli zostanie wyśmiany). Jednak boje się trochę ponieważ kiedyś już wstawiałam filmiki do Internetu i byłam obiektem kpin więc boje się że sytuacja się powtórzy. Ja osobiście marzę o kanale, ale jeżeli to ma się toczyć dalej to boje się że w gimnazjum wszyscy mnie wyśmieją. Chciałam zaczekać do wakacji, a nawet nowego roku szkolnego żeby w gimnazjum już kogoś poznać, bo jak się kogoś zna np. moje koleżanki z klasy to one by się ze mnie nie śmiały ale obce osoby... A jak wy myślicie? może gdybym miała na przykład 1 tysiąc subów, to może nie było by tak że nikt mnie nie ogląda tylko się śmieją. No już sama nie wiem. Piszcie w komentarzu co o tym myślicie.

A tak poza tym link do mojego kanału : https://www.youtube.com/channel/UCutlsyLZveA8uR5T90u2ZbA
Jeśli ktoś chciałby dać suba na zachętę, to byłabym wdzięczna ;pp
  • awatar ZmiennyAnioł: Suba mogę dać, ale poproszę chociaż o jakiś filmik :D
  • awatar chelsjesss: Jakby coś było na tym kanale to może i bym zasubskrybowała ;) Ja powiem tak - jeżeli chcesz coś robić to to rób i się nie przejmuj. Z czasem nabierzesz wprawy, bo robienie filmików na yt wcale takie proste nie jest. Też kiedyś swego czasu robiłam to wiem jak to wygląda :)
  • awatar Catch me please. Veronica: @wielkamarzycielka14: Jejku dziękuje<33
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Heejka, sory że nic nie pisałam przez kilka dni ale jest Wielkanoc i co chwile jade kogoś odwiedzić. No dobra bez przedłużania.
1. Lubisz czytać książki?
Tak, ale tylko takie w które trzeba sie wczytać zeby je zrozumieć
2. Ile masz lat?
13
3. O jakiej tematyce lubisz blogi?
Ja preferuje blogi o sobie, z codziennego życia
4. Jak się ubierasz do szkoły?
Napewno legginsy (czarne, granatowe, szare), a bluzki w paski, albo z napisami np. No boyfriend no problem
5. Jaką porę roku lubisz najbardziej?
Lato- mam urodziny, no i wakacje
6. Wolałabym czytac w myślach czy latać?
To pierwsze
7. Z jakich przedmiotówm masz najlepsze oceny?
Muzyka, i z rzeczy związanych z przyrodą (przedmioty ścisłe)
8. Jaki jest twój styl ubierania sie?
No legginsy i topy
9. Dlaczego blog na Pingerze a nie np na blogspocie lub innej platformie?
Bo pinger ma ciekawą opinię
10. Czym się interesujesz poza siatkówką?
Modą tak troche
11. Jak Ci idzie w szkole?
4/10
No i to wszystkie pytania, a tak w innym temacie to już mam kanał ale narazie nie wstawiam filmików, bo wole miec juz gotowy na potem. Póki co nie wstawiam filmików bo musze sie dużo uczyć ale w wakacje zacznę. A jesli ktos chciałby dac suba, to w następnym wpisie dam linka.

 

 
Jest już nas bardzo dużo, bo prawie 450 odwiedzin. I z tego powodu chciałam żebyście się trochę jeszcze o mnie dowiedzieli. Postanowiłam zrobić 20 przypadkowych pytań, uznałam że tyle będzie w sam raz, ponieważ 50 to bardziej na yt. Aha no właśnie a propo YouTube, to po wakacjach planuje założyć kanał. Czemu po wakacjach? bo na razie nie mam jeszcze tych wszystkich kamer, a wole wszystko zaplanować i potem mieć już idealnie a nie nagrywać na szybko. To będzie kanał taki trochę jak mój blog, o wszystkim i o niczym. A teraz już o tych pytaniach, to zadawajcie chociaż 1 czy 3 pytania, na które chcielibyście znać odpowiedź.
  • awatar Milda: Rozumiem cie sama długo zbierałam na zakup lustrzanki żeby jakość była idealna ale jak do tej pory wrzuciłam 2 filmiki rozkręcę się w wakacje bo zbieram na sztuczne oświetlenie :D Przypadkowe pytanie: Dlaczego blog na pingerze a nie np. na blogspocie lub innej platformie? Pozdrawiam!
  • awatar wielkamarzycielka14: ILE MASZ LAT? CZYM SIĘ INTERESUJESZ PRÓCZ SIATKÓWKĄ? ULUBIONE FILMY? JAK CI IDZIE W SZKOLE? LUBISZ CZYTAĆ KSIĄŻKI? CZEKAM NA ZAŁOŻENIE KANAŁU, MOŻE WTEDY TEŻ SIĘ ODWAŻĘ :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Pewnie z tytułu się domyślacie, o czym zaraz będę pisać. A jeśli nie to bardzo polecam wpisać sobie nazwę z tytułu, w wyszukiwarkę i obejrzeć te filmy.

A więc będę pisać o czteroczęściowej książce, z której zrobili film, czyli Igrzyska Śmierci. Igrzyska śmierci, głodowe igrzyska. Co roku w każdym z 12 dystryktów odbywa się losowanie jednej dziewczyny, i jednego chłopaka którzy potem będą walczyć ze sobą o wygraną na igrzyskach. Gdy siostra Katniss ( głównej bohaterki ) zostaje wylosowana, Katniss zgłasza się za nią, jako chłopak zostaje wylosowany Peeta który kiedyś rzucił chlep Katniss, i z tego momentu się trochę pamiętają. Dwójka wraz z swoimi pomocnikami, jadą na miejsce gdzie przez kilka dni będą przygotowywać się do igrzysk. Nie będę opowiadała całego filmu, bo lepiej go obejrzeć, bo jest on naprawdę świetny. Peeta i Katniss oboje wygrywają igrzyska.

W pierścieniu ognia- Druga część. Niestety Kapitolowi nie pasuje już że w poprzednich igrzyskach wygrywają dwie osoby. Postanawiają urządzić 75 igrzyska zwycięzców, to znaczy zwycięscy poprzednich igrzysk znowu stają do walki. Między innymi Finik*(niżej). Jednak mentorzy Katniss i Peet'y postanawiają urządzisz "rewolucje" na kapitol. Kilka osób z igrzysk o tym wie, i pomaga Katniss przetrwać. Tą część również polecam obejrzeć, bo moje opowiadanie o tym jest zupełnie inne niż obejrzenie tego filmu

Kosogłos, część 1 i 2- tutaj nie ma już igrzysk, jednak są coraz większe walki z dystryktem 13 i kapitolem. W kosogłosie umiera dużo osób drugoplanowych, którzy pomagają Katniss w pokonaniu Kapitlu.

Tak jak już pisałam, moje opowiadanie nie jest szczegłowe, bo jednak nie chce pisać o wszystkim żeby osobe które tego jeszcze nie oglądały mogly sobie obejrzeć bez ujawnienia wszystkich szczegłów.

*Finik* jak dla mnie idealna postać, wygrywa igrzyska w wieku 14 lat, w kosogłosie 2 bierze ślub z swoją ukochaną która została także wylosowana do igrzysk jednak za nią zgłosiła się Max, dawna mentorka Finika, gdy ona umiera (Max) Finik płacze całą noc. Podczas gdy Katniss, Finik i inni zwycięscy, pomocnicy realizują swój plan, w kanalizacjach napadają na nich zmiechy i Finik w obronie Katniss umiera. Pod koniec kosogłosa 2, dowiadujemy się że żona Finika ma z nim dziecko, jednak jak wiecie Finik poświęcił życie żeby pomóc Katniss oraz innym niewinnym ludziom. A tu macie zdjęcie Finika ( Sam Claflin )
 

 
Dziś trochę o relacjach, damsko męskich. A więc pytanie ,,Czy przyjaźń damsko-męska istnieje?" Zanim zaczęłam pisać wpis to trochę o tym myślałam, z moich doświadczeń, istnieje ale tak 35 procent. Ale nie chodzi mi o to że to pozostałe 75 przyjaciół są teraz parą, ale z tego co wiem, w przypadku osób które znam to jedna osoba choć trochę czuje coś do drugiej. Może nie aż taką wielką miłość, ale chciałoby się być kimś więcej dla osoby z którą praktycznie spędza się sporo czasu. Jednak w niektórych przypadkach taka przyjaźń istnieje, bo można się dobrze czuć w swoim towarzystwie, ale każdy ma swój ideał tej osoby którą chciałby kiedyś spotkać, może się chce żeby miała takie same zainteresowania, albo żeby była zupełnie inna. A więc moja odpowiedź na to pytanie, to zależy w jakim przypadku, każdy człowiek jest w końcu inny.
  • awatar Catch me please. Veronica: @♦♣ Niewidzialna ♣♦: wiem że nie są złe, i sama chciałabym kiedyś takiej przyjazni doświadczyć, ale nie takiej która zakończy się miloscią
  • awatar ♦♣ Niewidzialna ♣♦: Przyjaźnienie się z chłopakiem nie jest złe xD Fajnie, bo możesz poznać sposób w jaki oni patrzą na świat.
  • awatar wielkamarzycielka14: aktualnie jestem w takiej przyjaźni i fakt, w niektórych momentach czujemy coś więcej, ale to tylko przyjaźń. wiem, że moge mu zaufać, a od czasu do czasu oboje lubimy sie w sobie zakochac :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Hej! Dziś i jutro nie idę do szkoły, bo wczoraj się czymś zatrułam, i no teraz ból głowy i wymioty, no i w sumie dlatego wczoraj nie dodawałam nic na bloga. Dziś muszę troche nadrobić i napisać to co miało być dodane wczoraj. A no i jeszcze bardzo chciałam podziękować za 275 odwiedzin. To dla mnie wiele znaczy i bardzo się cieszę że są osoby które czytają moje wpisy. Wczoraj pisałam próbny sprawdzian i jestem zadowolona bo wydaję mi się że dosyć dobrze mi poszło, na pewno część polonistyczna i angielski, bo z matmy to bym się zastanawiała. Ale wydaje mi się że z 30 punktów będę miała. No dobra, to ja się biorę za następne wpisy i inne.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Propo tematu, jutro piszę próbny sprawdzian i od tego zależy czy jade na wycieczkę czy nie, bo moi rodzicie muszą wiedziec czy napewno jestem w miarę nauczona. Żeby pojechać muszę mieć powyżej 30 punktów. Miałam już dwa próbne i raz miałam 25 a potem 29. Albo na odwrót, już nie pamietam. Z polskiego to miałam już maksa ale matma jest gorsza. Gdyby tu sie liczył polski to bym pojechała. Ale zamierzam się skupić i napisac to na poważnie, bo jak pisałam te próbne to wszystko na szybko. Jeszcze próbny z angielskiego, niby jest łatwy ale ja się boje że się zestresuje i źle mi pójdzie, ale bądźmy dobrej myśli póki co byłam na 2 miejscu z wynikami w klasie ;pppp. Wiem mamy strasznie niskie wyniki. Nie wierze, własnie sobie patrze i skasowało mi się wpisy z opowiadaniem i bohaterami. Może to jakiś znak? Mniejsza z tym, wpadłam na pomysł na inny typ opowiadania.A więc zamierzam napisać o kobiecie, ale więcej szczegółów poznacie pózniej. A jeszcze tak na dziś, to wieczorem wstawie "poradnik" albo bardziej inspiracje na rodziny w simsach, bo koleżanka która czyta tego bloga mnie poprosiła, a może niektóre osoby które grają w simsy skorzystają, więc ja biore się za rozwiązywanie jakiś testów, a potem pisze wam w wpisie z poradnikiem (inspiracje) mniejsza o to, wprowadzenie to opowiadania. Mam nadzieje że ono mi się nie skasuje.
 

 
Witam! Dziś piszę bez tematu bo w sumie nie będę znowu nazywała "Mój szkolny dzień", w sumie w wpisie będą dwie informacje ale ta druga na koniec. Najpierw trochę o moim dniu, a więc na wf miałam taką polewkę z trzema dziewczynami, na informatyce zrobiłam własną grę a na przyrodzie (pani od przyrody to moja wychowawczyni) zrobiliśmy sobie godzinę wychowawczą. Każdy miał powiedzieć o swoich zmianach w semestrze, gdy każdy już powiedział pani mówi że długo nad tym myślała i jedziemy na zieloną szkołę. Ale ja i tak się obawiam że nie pojadę bo zależy ile będę miała z próbnego egzaminu bo wyniki z prawdziwego będą chyba po wycieczce. Ale mam nadzieję że dobrze mi poszło, bo nigdy nie byłam w Pieninach a poza tym uwielbiam takie zielone szkoły. No dobra i druga sprawa... Bo postanowiłam napisać opowiadanie ale rozłożyć je na kilka części, oczywiście na blogu nie będą same opowiadania bo posty takie jak ten też się pojawią. Ale nie za bardzo wiem o czym. Także chciałabym abyście mi napisali w komentarzach, bo w końcu to wy będziecie to czytać i to wam się musi podobać.
 

 
Jestem teraz w moim pokoju, leżę pod kołdrą i odpoczywam. Zaraz muszę się jeszcze poduczyć przyrody bo jutro czeka mnie pytanie z mapy. Dzisiaj przychodzę do was z smutną dla mnie i mojej klasy wiadomością. O tuż rok temu moja klasa nie jechała na zieloną szkołę a w tym roku byliśmy przekonani ze pojedziemy bo to juz taka ostatnia zielona szkoła razem, ale nie jedziemy. Jestem taka zła na osobę która wymyslila sobie że moja klasa nie jedzie. A tak Btw wczoraj jednak bylam w kinie na 7 rzeczy których nie wiecie o facetach i jestem mega zaskoczona że aż tak ten film do mnie przemówił. Bardzo wam polecam ten film wiec jeśli macie możliwość to idźcie na to do kina. Ale nie to chciałam napisać po tym filmie zrozumiałam że mój byly chłopak jest dla mnie ważny. Oczywiście z nim już nie będę (tak sądzę) ale chciałabym i tak utrzymywać z nim jak najlepsze kontakty. Ale w zasadzie nie wiem czy on myśli ze możemy byc przyjaciółmi. A propo tego filmu to grał tam najlepszy Piotr Głowacki wiec ja musiałam iść na to. Ale jestem zadowolona i bardzo polecam bo w zasadzie dzięki niemu zrozumiałam co tak naprawde jest dla mnie najważniejsze. Dzisiaj miałam kartkówkę z histori która miała być wczoraj, a mnie wczoraj niw bylo więc juz myślałam ze mnie ominie ale byla dzisiaj a oczywiście ja nic nie umiałam, i wiedziałam że zaczynam kolekcje jedynek na nowy semestr ale o dziwo dostałam 4, nie wiem jakim cudem ale się cieszę. Dostaliście dziś jakies oceny? Jeśli tak to z czego?
*Zdj które chciałam wysłać byłemu ale zablokowali mu konto a ja juz miałam odwagę by to wysłać.
 

 
No heej, właśnie wróciłam z zawodów. Jestem bardzo podekscytowana, bo (jeśli czytaliście wcześniejszy wpis, wiecie że uwielbiam zawody). Kilka razy się wywróciłam, wiecie faulowały nas. Ale raz mi podstawiły nogę i tak poleciałam przez połowę boiska. Spotkałam też moją przyjaciółkę z zarówki i przedszkola z którą nie miałam kontaktu od 6 lat. Niedługo w mojej szkole będą zawody z lotosem, siatkówka i ja oczywiście chyba zagram. Kupie sobie taki strój profesjonalny. Zajęłyśmy 3 miejsce, ale i tak najbardziej się cieszę z samej atmosfery tych zawodów. A wy na jakich byliście zawodach?
 

 
Cześć wszystkim! Już jestem po rekolekcjach, ale za nim na nie poszłam to miałam 4 pierwsze lekcje, znaczy 3 bo miałam na 9. Miałam angielski, Polski i przyrodę. Normalnie masakra, miałam kartkówkę z angielskiego i dostałam 2, musieliśmy jeszcze się nauczyć czytać jakiegoś tekstu i pani już mówi że zaraz będzie pytać ale na szczęście zapomniała i graliśmy w jakąś grę. Na polskim było zastępstwo i pani tłumaczyła nam jak będziemy pogrupowani na sprawdzianie 6klas. Jestem z fajnymi osobami, ale niestety do grupy w której jestem dochodzi pare osób z klasy mojego byłego chłopaka, oby nie on! On jest teraz dla mnie okropny ( inny wpis o tym ). A na przyrodzie to normalna lekcja, oczywiście mega ciekawa. Jestem bardzo zainteresowana wszystkim związanym z przyrodą i w ogóle. Jutro jadę na zawody, ale jestem bardzo zestresowana bo moje przyjaciółki są chore więc jade sama, znaczy znam tam kilka osób z 5 klasy ale to nie to samo. I jeszcze jedna ważna rzecz! Dziś leci agent gwiazdy, czekałam na to od tygodnia! Jeszcze tylko 8 godzin! A u was się coś działo?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
20 minut temu wstałam i oczywiście muszę napisać wpis. Dzisiaj mam na 9;00 więc nie muszę się za bardzo śpieszyć. Dziś na angielskim mam "eliminacje" na zawody z kosza, wtedy nauczyciele zadecydują czy jadę czy nie. W zasadzie to nie bardzo lubię kosza, ale gram dobrze. Ale to zależy czy mi się chcę grać czy nie chce, ale oczywiście się postaram, ponieważ jeżeli pojadę na zawody to po pierwsze dostanę dobrą ocenę z Wf, i nie będzie mnie jakiegoś dnia na lekcjach . Mój sport życia to siatkówka, byłam już na zawodach i ta adrenalina to jest właśnie odpowiednie dla mnie. W 5 klasie byłam na zawodach pływackich. Ja jestem osobą raczej typu jeżeli jest coś fajnego na wf, to jestem bardzo aktywna a jak nie to niezbyt. A wy lubicie sport? jaki sport jak waszym ulubionym?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Cześć, właściwie nie wiem o czym mam napisać. Ale wzięłam już laptop, zalogowałam się i stwierdziłam że muszę coś napisać, nie ma innej opcji. Po pierwsze bardzo wam dziękuje bo w przeciągu dwóch dni mam już naprawdę sporo odwiedzin ( jak na dwa dni ), i w zasadzie to dzięki wam ten blog się rozwija. Po drugie w środę miałam iść do kina na ,,7 Rzeczy których nie wiecie o facetach", ale mój tata wyjechał, siostra idzie na angola, a ja miałam iść z mamą wiec nie ma kto się zając bratem. Szkoda... bo naprawdę chciałam iść na premierę bo nie mogłam się doczekać aż obejrzę ten film zwłaszcza że gra w nim Piotr Głowacki <3. Dziś miałam rekolekcje, i mam zadanie do domu xD, muszę napisać na serduszku jaki zrobiłam dobry uczynek( dzisiaj ), to izi. Postanowiłam że jak wybijemy 200 odwiedzin a to chyba nastąpi bardzo szybko to zrobię 50 przypadkowych pytań , ale dam znać o tym w innym wpisie. Dziś miała poprawę z Polaka, i o dziwo wydaje mi się że dobrze mi poszło, a na drugiej lekcji języka Polskiego razem z dwiema przyjaciółkami miałyśmy zadanie od naszej wychowawczyni. Bo u mnie w szkole trwała akcja na tymczasowe domy kotów w Gdańsku i przez kiermasze i inne zbieraliśmy pieniądze i karmę. Mojej klasie poszło tak sobie, ponieważ angażowały się może 4 osoby, ale pani nam gratulowała że sami zebraliśmy niezłą sumkę. Jestem zadowolona z dzisiejszego dnia, jedynie ubolewam że na film do kina pójdę dopiero w weekend. A wam jak minął dzień?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Ja już w domu, już odpoczywam. Mam rekolekcje. Dziś napisze o Antku. Więc, ostatnio oglądałam Agent Gwiazdy ( kto też ogląda? ), jak dla mnie to serial idealny. I no był tam Antoni, i w zasadzie wtedy go jeszcze bardziej polubiłam. Tak właściwie, to dzięki temu programowi bardzo dużo się o nim dowiedziałam. Ten program polega na pokonywaniu swoich lęków. Wiecie coś w typu "szkoły przetrwania". Teraz mogłabym o nim napisać cały wpis, ale nie każdy go lubi, więc zostańmy przy tym co jest. Reszta moich idoli to : Piotr Głowacki, Justin Bieber, a ogólnie to bardzo lubię youtuberów (littlemooonster96, Stuu, Naruciak). Chętnie poznam waszych idoli, więc piszcie mi w komentarzach kto jest waszym idolem?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Jeszcze przed wylogowaniem się, chciałam napisać ten wpis. Krótko wam opowiem mój plan, żeby nie było potem żadnych nie porozumień dlaczego nie ma żadnych wpisów? lub czemu jest wpis o tym lub o czymś innym. Po pierwsze nie będę planowała że jutro napisze np. o przyjaciołach, ponieważ bo dniu w szkole może znajdę sytuacje którą będę chciała wam opisać. Planuje że wpisy będą się pojawiać codziennie chyba że naprawdę będę zajęta, ale na pewno 5 razy w tygodniu. Na wpisy czekajcie po godzinie 15, ponieważ dopiero wtedy wracam do domu. Aha i jeszcze nie będę tu wstawiała jakiś cytatów codziennie lub coś, to blog o moich przeżyciach o rzeczach które aktualnie leżą mi na sercu. Na pewno coś was zainteresuje.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
To pytanie zadaje sobie, połowa uczniów w szkołach, gimnazjach itp. W dzisiejszym wpisie, spróbuje odpowiedzieć wam na to pytanie. Sama nie należę do piątkowych uczniów ale to tylko z mojego lenistwa, bo wiem że mogłabym mieć same 4 i 5. Więc jeżeli chcesz sie poprawić w szkole, zachęcam do czytania dalej:
1. TROCHĘ PIĘKNA NIE ZASZKODZI
Chodzi mi o to że czasem warto sobie kupić zeszyt do nauki ale nie jakiś zwykły, najtańszy. Można wydać chociaż to 3 złote. A po co? Niekórzy mają problem z rozpraszaniem sie. Mają zwykły zeszyt i chcą go ozdobić, pomalować na nim coś, a po co to ? Gdy kupisz już jakiś zeszyt który pasuje do twojego stylu, nie będziesz traciła czasu na dekorowanie go.
2. CZASEM WARTO WSTAĆ Z KANAPY
Chodzi mi tu o lenistwo, sama jeszcze nie pokonałam lenistwa na tyle żeby zostać wzorowym uczniem, ale naprawdę po powrocie ze szkoły kiedy macie możliwość że w domu nie ma rodzeństwa, bądź rodziców zamiast włączać telewizora, wzięlibyście plecak usiedli do biurka na 30 minut i przeczytali sobie co pisaliście w zeszycie lub temat lekcji w podręczniku
3. NIE MUSISZ SPĘDZAĆ CAŁEGO DNIA PRZED KSIĄŻKAMI
Tak naprawdę po co czytać wszystkie ciekawostki, informacje kilka razy skoro wystarczy raz a uważne. Udowodniono że czytanie nie jest takie pomocne, lepiej skojarzyć sobie datę np. Powstanie Rzymu 753r czyli na siedmiu wzgórzach piętrzy się Rzym. Zawsze skojarzenia bardziej się zapamiętuje niż 10 krotne czytanie tego samego tematu
4. SYSTAMATYCZNOŚĆ
Ustal sobie każdego dnia godzinkę na pouczenie się. Najlepiej zrobic to od razu po szkole ponieważ bo włączeniu kompótera odciągnięcie sie od niego nie jest juz takie łatwe. A jeżeli pouczyć się w tygodniu te 5 godzin w sobote i niedziele wystarczy że poczytasz swoje notatki
5. KUJONEM NIE TRZEBA BYĆ BY OSIĄGNĄĆ SUKCES
Wyjdź od czasu do czasu z przyjaciółmi, do kina lub parku. Pójdź na szkolną dyskoteke, raz czy dwa możesz dostać gorszą ocenę
6. NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO ZEBY COS ZMIENIĆ
Ten punkt w sumie odnosi się do mnie, dlatego że ja dopiero teraz zdałam sobie sprawe że już idę do gimnazjum i muszę się wziąść do roboty. Zostały tylko 3,5 miesiące do wakacji więc może o ty spróbujesz poprawić oceny?

Mam nadzieje że poradnik wam się spodobał, i staniecie się dobrymi uczniami

  • awatar To właśnie ja! Veronica: @Anthromeda: dzięki :)
  • awatar Anthromeda: Nie jestem kujonem , lenistwo próbowałam przezwyciężyć ... no cóż , złych ocen nie mam , ale i tak świetny poradnik ;D
  • awatar Uzumaki: Łał naprawdę świetne rady, szczególnie dla mnie ponieważ nauka to dla mnie czarna magia ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
W tym oto wpisie, chciałabym opisać mój najlepszy dzień w życiu, chociaż wszystko z tamtego dnia już nieaktualne. A więc żeby nie przedłużać, zaczynajmy. 9 maja tamtego roku ( 2014), to chyba był piątek ( chyba - NAPEWNO ). Już po lekcjach, siedziałam w domu na fejsie i nagle chłopak który już od dłuższego czasu mi się podobał napisał do mnie. Bardzo długo pisaliśmy, aż moja siostra kazała mi pójść do biblioteki oddać książkę. Trochę ją okłamałam że potrzebny mi telefon w razie co, a mój jest rozładowany. (Ona miała po prostu internet w telefonie, a ja nie)dała mi ten telefon i wyszłam. Oczywiście weszłam na fb, żeby dalej pisać z tym chłopakiem, i w końcu już sama nie pamiętam kto, ale on albo ja zadał pytanie. Czy chce z nim chodzić? ( jeżeli to ja zadawałam to pytanie brzmiało by inaczej, mniejsza z tym). Odpowiedz oczywiście to było tak! Potem jeszcze dzwoniłam do moich przyjaciółek żeby to wszystko im opowiedzieć. Nadal z nim pisałam, ponieważ dla mnie to nie był chłopak których jest pełno, on miał coś w sobie co go wyróżniało od innych. U góry napisałam że wszystko z tego dnia nieaktualne, zerwałam z nim ( powód - inny wpis). Jedyną rzeczą po nim są tylko wspomnienia. ** A TAK BTW ** kiedyś napisze o nim posta czy żałuje naszego rozstania i w ogóle. Pytanie do was! Macie swoją miłość? Czy zostajecie przy wersji singli?
  • awatar To właśnie ja! Veronica: @♥ Zamyślona ♥: mój chłopak też okazał się fałszywy
  • awatar ♥ Zamyślona ♥: Ja to bym chciała ale niestety nie. Jeden chłopak mi pododał - wyjechał. Drugi chłopak mi się podoba - okazuje się że jest fałszywy :D Cóż takie życie xd
  • awatar ♡I want to love and be loved♡: Ja jestem zakochana w takim chłopaku który ponoć robił sobie bekę z tego że ładnie wyglądam w okularach(przynajmniej tak usłyszała od takiego jednego xD)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Cześć! A więc tak, długo planowałam założenie bloga, bo pisanie o swoich uczuciach, modzie i w ogóle tym co na topie, jest bardzo przyjemne. Ale nie wiedziałam na jakim portalu założyć tego bloga, na onecie już miałam kilka ale chciałam gdzie indziej. I wypadło na pingera. Pewnie z nazwy bloga, oraz z mojego podpisu domyślacie sie jak mam na imię, ale chciałam krótko opowiedzieć o sobie. Mam na imię Weronika, chodzę teraz do 6 klasy, i już 5 kwietnia mam sprawdzian szóstoklasisty i strasznie się denerwuje (kiedys napisze o tym wpis). Na drugie mam Wiktoria, oba imiona do mnie pasują. Jestem raczej osobą miłą, ale pewną swojego zdania, i nawet jesli czasem nie mam racji to i tak trzymam sie swojego zdania, bo poprostu nie umiem się przyznać do tego że to ja się pomyliłam . Lubie prace w grupie, i jestem otwarta na każdą wersje jakiego projektu lub coś, nie trzymam jednej strony przed wysłuchaniem drugiej. Mieszkam w Gdańsku, mam rodzeństwo (kiedy indziej napisze o nich wpis). Nie mam zwierzaka, miałam 4 (3 chomiki i świnkę morską) a teraz to chciałabym kota lub psa, ale przed wyprowadzeniem sie raczej to nie możliwe. Z takich ważniejszych informacji to chyba na tyle. Do następnego wpisu
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›